PolSTR „przepchnięty” mimo sprzeciwu rynku — kulisy forsowania reformy

Operacja PolSTR: presja regulacyjna przy przejściu z WIBOR na nowy wskaźnik

W praktyce wygaszanie WIBOR-u nabiera tempa mimo utrzymującego się oporu części rynku wobec PolSTR. W tle pojawiają się rozwiązania, które mają „domknąć” reformę: od sankcji kontraktowych i ryzyka utraty licencji, po projekt ustawowy przewidujący masową zmianę oprocentowania w już zawartych umowach — w skali, która może objąć ponad 3 mln kredytobiorców. Ministerstwo Finansów przygotowało regulacje mające przyspieszyć przejście na PolSTR, a kluczowe znaczenie w całym procesie przypada GPW Benchmark oraz Komisji Nadzoru Finansowego. Źródło zdjęć: © redakcja | fotomontaż Karolina Wysota 28 lipca 2026, 05:45 109 komentarzy Słuchaj Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Udostępnij na WhatsApp Kopiuj link Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

W punktach opisano, że banki otrzymały miesiąc na podpisanie aneksu, a w tle pojawiają się zarówno kara umowna, jak i sygnały o możliwym odebraniu licencji na WIBOR. Nadzór ma potwierdzać pisemnie, jakie konsekwencje spotkają podmioty, które po nowym roku sięgną po dotychczasowy wskaźnik. Równolegle projekt ustawy ma narzucić wysyłkę informacji o zmianie oprocentowania — potencjalnie do ponad 3 mln kredytobiorców — co ma zarazem ograniczyć możliwość wycofania się z obranej ścieżki. Wskazano też, że mimo roku funkcjonowania nowego wskaźnika nadal nie ma ani jednego kredytu „dla ludzi”, a banki nie ukrywają powodów. Z kolei od stycznia 2027 r. nowe umowy mają opierać się na PolSTR, przy czym nie widać kampanii wyjaśniającej te zmiany klientom.

W pierwszej części przedstawiono, że przez cztery lata, w trybie niepublicznym, niewielka grupa osób z najważniejszych instytucji rynku finansowego podejmuje decyzje dotyczące zastąpienia WIBOR-u — wskaźnika wpływającego na wysokość rat milionów kredytów. Opisano m.in. gremium, które nie ujawnia nawet protokołów własnych głosowań, polityczny dobór kolejnych wskaźników oraz wydłużenie funkcjonowania WIBOR-u aż do 2036 r. — w sposób mający sprawić, by „przetrwał” wykup obligacji skarbowych i ograniczył ryzyko roszczeń wobec budżetu. Zwrócono uwagę, że w procesie zabrakło głosu reprezentującego stronę ponoszącą koszt reformy, czyli kredytobiorców i przedsiębiorstw. Obecnie pokazano, jak wdrożenie reformy wygląda w praktyce oraz na kogo mają przełożyć się jej koszty — od kredytobiorców, przez banki spółdzielcze, po samorządy.

GPW Benchmark — jak opisano — już 18 maja, w dniu ogłoszenia daty zamknięcia WIBOR-u, rozpoczęła wysyłkę do banków i innych użytkowników wskaźników aneksów do umów licencyjnych (wzór dokumentu ma być dostępny na stronie spółki). Instytucje dostały miesiąc na złożenie podpisu. Zgodnie z aneksem licencja na wykorzystywanie WIBID-u i WIBOR-u w nowych umowach ma zostać ograniczona do 31 grudnia 2026 r. Za złamanie tych warunków przewidziano karę umowną równą trzykrotności opłaty licencyjnej, a dodatkowo zastrzeżono możliwość dochodzenia dalszego odszkodowania. W samym dokumencie zapisano również, że brak podpisu skutkować będzie wypowiedzeniem licencji w całości przez administratora.

Według relacji w tekście przestrzeń negocjacyjna banków ma być w istocie minimalna, ponieważ licencja na WIBOR pozostaje potrzebna jeszcze przez niemal dekadę do obsługi milionów już obowiązujących kontraktów. Jednocześnie — jak wynika z przytoczonych informacji — opłaty licencyjne mają pozostać na dotychczasowym poziomie, mimo zawężania zakresu licencji. Jeden z rozmówców, znający kulisy reformy, porównał to do sytuacji zakupu pakietu sportowego, który pozwala oglądać wyłącznie archiwalne mecze, bez dostępu do nowych transmisji i relacji „na żywo”.

Wskazano, że 29 czerwca wysłano do GPW Benchmark pytania dotyczące m.in. podstaw prawnych ograniczania licencji, mechanizmu kar umownych, wysokości opłat oraz nacisku na przechodzenie na PolSTR. Spółka miała zapowiedzieć odpowiedź, jednak — mimo ponagleń — do czasu publikacji nie została ona udzielona.

Komisja Nadzoru Finansowego, jak podano, ma natomiast nie zostawiać wątpliwości co do egzekwowania zapowiadanych ograniczeń. Na pytanie, czy KNF podejmie działania wobec podmiotów, które po 1 stycznia 2027 r. zastosują WIBOR w nowych umowach, urząd miał odpowiedzieć jednoznacznie: tak. Nadzór wyjaśnił, że czas likwidacji ma służyć wygaszaniu już istniejących kontraktów, a nie zawieraniu następnych.

Kolejnym elementem wskazanym w materiale jest projekt ustawy, który — zamiast rozporządzenia — ma umożliwić masowe zastępowanie WIBOR-u w obowiązujących umowach poprzez aneksy; w efekcie listy z banków może dostać ponad 3 mln kredytobiorców. Ministerstwo przewiduje dziewięć miesięcy na przeprowadzenie tej operacji po stronie banków oraz dwa miesiące na decyzję po stronie klienta. Aby skłonić klientów do podpisania aneksu, resort ma rekomendować bankom obniżenie marży, czyli stałego składnika oprocentowania doliczanego do stopy bazowej.

Jednocześnie opisano ryzyko, że bank — zamieniając WIBOR na PolSTR (lub na inny wskaźnik, czego nie wykluczono) — może podnieść marżę o dodatkowe punkty procentowe w postaci tzw. spreadu korygującego, tak aby reforma nie pogorszyła jego wyniku. Z przytoczonych opinii ekspertów wynika, że przy zmianie wskaźnika dokonanej mocą rozporządzenia ministra finansów taka operacja nie byłaby możliwa. Zaznaczono jednak, że nie ma gwarancji objęcia aneksami wszystkich umów, dlatego regulacje dotyczące spreadu korygującego — zapowiedziane w grudniu jako mające legalizować możliwość doliczenia dodatkowej marży — zostały również wpisane do wspomnianego projektu, na wypadek gdyby rozporządzenie trzeba było w przyszłości jednak wydać. Na końcu zasygnalizowano problem, że Polska nie ma odpowiednich uprawnień w tym zakresie – co sygnaliz

Całość wskazuje na równoległe zastosowanie narzędzi kontraktowych, nadzorczych i legislacyjnych, które mają przyspieszyć odejście od WIBOR-u oraz ograniczyć wykorzystanie starego wskaźnika w nowych umowach po 1 stycznia 2027 r. Jednocześnie projektowane rozwiązania obejmują scenariusz masowej zmiany oprocentowania w istniejących kontraktach. Na tym etapie opisano działania oraz mechanizmy ich egzekwowania, bez rozstrzygania, jak szeroko zostaną finalnie zastosowane.

Łukasz Kuchta
Ekspert finansowy

keyboard_arrow_up